Dzień Adamowa i okolicy 2018

DSC04751Niedziela 8 lipca była dniem odpoczynku od emocji mundialu ale nie od emocji w ogóle. Te można było znaleźć w Adamowie, na festynie z okazji „Dnia Adamowa i okolicy”. Podobnie jak w ubiegłych latach dopisała, kapryśna ostatnio, pogoda. Podobnie jak w poprzednich latach nie zawiodła publiczność. Tysiące fanów dobrej zabawy odwiedziło tego dnia stadion „Sokoła” Adamów. Zdecydowana większość zjawiła się w Adamowie dla tegorocznej gwiazdy –  zespołu „MIG”. To ścisła czołówka nurtu muzyki tanecznej, w polskim wydaniu znanego jako disco polo W poprzednich latach gościliśmy w Adamowie: Zenka Martyniuka z „Akcentem”, „Power Play”, rok temu „After Party”. Jak widać organizatorzy, Dom Kultury – Pomnik Czynu Bojowego Kleeberczyków w Woli Gułowskiej wysoko zawiesili poprzeczkę. Wola Gułowska z Muzeum Kleeberczyków oraz Domem Kultury, pod połączonym kierownictwem dyrektora Karola Ponikowskiego, jest doskonałym przykładem, że nawet w środowiskach tak małych „może się dziać”. Festyn w Adamowie był tego dobitnym przykładem. Po przeglądzie twórczości lokalnej w wykonaniu: „Studia Edukacji Muzycznej” i zespołu „Intro”, prowadzonych przez Mariusza Gajdę i lokalnych „Szalinówek” z Hordzieżki,  na scenie zaprezentował się „Martin”.

To artysta z długim stażem w branży, kiedyś z sukcesami w całym kraju, po kilku latach przerwy, powraca w dobrej formie. Potwierdził ją w Adamowie, budując swoim występem klimat przed pojawieniem się na scenie gwiazdy, zespołu „MIG”. A potem było tylko lepiej: Dziewczyna z sąsiedniej ulicy”, „Wymarzona”, „Miód malina”, „Nie ma mocnych na Mariolę”, „Słodka wariatka”, „Ona jedyna” czy „Będę przy Tobie”, to przeboje, które zna każdy wielbiciel disco polo.   Adamowski koncert na pewno na długo zostanie w pamięci jego uczestników. Także z powodu fantastycznej, rekordowej frekwencji. Kiedy wybrzmiały ostatnie akordy discopolowych przebojów,  tętno imprezy na chwilę nie osłabło. Nastał czas zabawy tanecznej z zespołem „Craters”.

Oprócz atrakcji na scenie nie brakowało tych na murawie (ale nie o piłkarskie emocje chodzi). Oblegany przez spragnionych i złaknionych „food court” jak powiedzieliby w Warszawie, dla najmłodszych bogate w atrakcje wesołe miasteczko z lodami i watą cukrową. Dla każdego coś miłego. Organizatorzy dziękują wszystkim za wspólna zabawę, zapraszając na „Dzień Adamowa i okolicy” za rok.

DSC04656 DSC04660 DSC04765 DSC04705 DSC04700 DSC04666